Cele i wartości

Nieraz słyszałem: „nie będę ustalał celów, wolę spontaniczność”. Dawniej też mi to chodziło po głowie. Jednak ustalanie celów nie stoi w sprzeczności ze spontanicznością. „Wolę spontaniczność” – przecież to już jest wyrażenie celu 🙂

Tak naprawdę nie musimy nawet ustalać celów. Na początek chodzi o to, czy jesteśmy świadomi tych celów, które już mamy.

To co realizujemy na co dzień, to są nasze główne cele. Niezależnie od tego co deklarujemy. Deklaracje są potrzebne, żeby zmienić swoje cele, bo obecne nam już nie odpowiadają.

Warto ustalić dla siebie: „co jest dla mnie tak naprawdę najważniejsze?”.

I potem zestawić wynik z tym: „czemu poświęcam najwięcej uwagi w ciągu dnia?”

Czy to co realizujemy, jest naszym własnym celem? Czy to wszystko co realizujemy, jest ze sobą w zgodzie? Czy nasze wszystkie realizacje, wzajemnie się wspierają?

Jeżeli pojawia się wątpliwość, warto popracować z ustaleniem nowych, własnych celów. Warto ten proces zacząć od określenia własnych wartości.

„Co tak naprawdę jest dla mnie najważniejsze?”

Wyzwanie:

Zróbmy ćwiczenie: przez kolejne 10 dni, codziennie od nowa wypisujemy ponad 10 własnych wartości. (Po dziesięciu dniach przejdziemy do kolejnego etapu pracy z celami.)

Jeżeli pojawią się pytania dotyczące ćwiczenia, pytajcie śmiało.

Dodaj komentarz